sobota, 10 listopada 2012

rozdział 2.

Całe święta spędziliśmy w rodzinnym gronie. Na sylwestra postanowiliśmy, że wybierzemy się tzn. ja, Michał i Ala. Najprawdopodobniej pójdziemy do znajomych na domówkę. Zresztą nasi rodzice też wybierają się na imprezę, więc druga opcja to wspólnie oglądanie filmów :P. Przez cały ten czas rozmawialiśmy tylko o wyjeździe.

-Laura! Musimy po nowym roku jechać na meeeega zakupy! Musimy tyle kupić.- Krzyczała mi do ucha podekscytowana Al.
- tak wiem.- powiedziałam niemrawo.
-co taka zmartwiona jesteś?- spytała nagle Alice.
-aaa, myślę jak sobie jak spędzimy całe dwa tygodnie.
-a ja też .
-hej mam pomysł. Chodź pójdziemy do Olka.
-w sumie to dobry pomysł.- poszłam do sypialni i przebrałam się i zeszłam na dół do Alice.
. Po pół godzinie byliśmy u naszego kolegi. Posiedziałyśmy o u niego trochę, pogadaliśmy i po zmierzchu wyszłyśmy od niego i poszłyśmy do parku. Było już ciemno. Miło nam się rozmawiało. Nagle zadzwonił mój telefon. Dzwoniła trochę zdenerwowana mama:
-Laura, gdzie ty jesteś jest już po dziesiątej!!
-o matko! Już! Mama ja jestem z Al. W parku kolo nas! Odprowadzę tylko Alkę do domu i już wracam.
-Nie będziecie się przecież włóczyć o tej porze po mieście. Wracajcie do nas a ja już dzwonie do mamy Alki, że dzisiaj śpi u nas.
-Dzięki mamuś. Jesteś kochana!
-tak wiem. Do zobaczenia zaraz, tylko szybko bo czekolada już stygnie !- rozłączyła się, a ja zaczęłam chichotać, bo moja mama skromnością nie grzeszy. Powiedziałam przyjaciółce o nocowaniu. Ucieszyła się, tak jak ja. Będziemy mogły zrobić wspólną listę co trzeba kupić do Anglii. Gdy weszłyśmy do domu, wypiłyśmy nasze gorące czekoladki i poszłyśmy przebrać się w piżamę. Najpierw Al. Wzięła gorący prysznic i przeprała się w uroczą piżamę. Niby zwykła piżama, ale Alka tak śmiesznie w niej wygladała, że nie mogłam się powstrzymać od komentarza.
-no, no, no laska z ciebie, a w tej sexy piżamce wyglądasz…mmm mraśnie …haha!
-śmiej się, śmiej Laura. – AL. Próbowała grać poważną, ale długo nie wytrzymała i razem ze mną składała się ze śmiechu. Gdy położyłyśmy się do łóżek, zasnęłyśmy w migieniu oka. :D
 
DZIEŃ IMPREZY SYLWESTROWEJ:


Dzisiaj SYLWESTER!! A za dwa tygodnie jedziemy na nasza wycieczkę marzeń. O godzinie 15 przyszła do mnie Ala. Razem się szykowałyśmy. Najpierw ja poszłam do łazienki potem Al. Zrobiłyśmy sobie fryzury, ja pomalowałam Al. A ona mnie i ubrałyśmy się w kiecki, które kupiłyśmy jeszcze przed świętami. Ja miałam na sobie białą sukienkę do kolon i cieliste szpilki, a moja przyjaciółka czarną sukienkę do kolona z paskiem pod biustem i czarne szpili z różową platformą.
Nie skromnie mówiąc wyglądałyśmy całkiem, całkiem :*. Koło godziny 18 moi rodzice jadąc na swoją imprezę podrzucili nas do Michała. Zgarnęłyśmy go i pojechałyśmy do Asi, która robiła w tym roku u siebie sylwester. Impreza była wspaniała. Było parę osób, które schlały się w „trupa”, ale większość piła z umiarem. O północy wszyscy wyszli na dwór z kieliszkami szampana. Jedyny pełnoletni kolega odpalił sztuczne ognie.  Tym czasie wszyscy składali sobie życzenia. Koło 5 nad ranem zadzwoniliśmy po mojego wujaszka, który odwiózł nas do domu. Zasnęliśmy w trybie natychmiastowym.
   Minęły już dwa tygodnie. Poświęciłyśmy je na pełne przygotowanie się do wyjazdu. Byłyśmy wiele razy na zakupach. Na dzień dzisiejszy jesteśmy w pełni gotowe.
   Jutro już jest tak długo wyczekiwany dzień…dzień wyjazdu. :D

******************************************************************************
 I jest drugi. Mam nadziję, że wam się podoba. 

KOCHAM Viki, <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz